a co tu jest romantycznego? w europie 3/4 reprezentacji ma kadry skladajace sie z mnostwa pilkarzy ktorzy nawet nie urodzili sie w krajach ktore reprezentują. wiecej, pilkarze graja w roznych reprezentacjach, jako junior w reprezentacji X jako senior w Y. gdzie tu jest romantyzm? no moze saudyjczycy sa romantyczni bo u nich chociaz jest 100% miejscowych. ale wczoraj nawet w senegalu gral gosc ktory urodzil sie w gwinei a kilku innych gralo dla mlodziezowki francuskiej. reprezentacje wygladaja jak kluby. w zasadzie malo czym sie juz roznią. romantyzm i reprezentacje to moze bylo, z 30 lat temu. dawno i nieprawda.
no chyba ze mowisz o wyniku ze slaby pokonal silnego. ale w pilce klubowej tego jest przeciez od groma. arabia pokonala argentyne nie w finale mundialu tylko w grupie. to tak jakby nigdy w grupie LM slabszy nie pokonal silnego.



