Poza sytuacja Vinciusa z pierwszej polowy faktycznie nie za duzo stworzyla ale pisze bardziej o tym ze kontrolowali mecz i rywala ktory nie stworzyl sobie literalnie nic.
W pewnym momencie drugiej polowy bylo czuc ze o ile wczesniej mecz byl wyrownany to szala przechyla sie na strone Brazylii i bramka moze byc kwestia czasu. Co tez sie stalo i nawet wtedy Szwajcaria nie byla w stanie utrzymac dluzej pilki i stworzyc jakakolwiek sytuacje a mieli na to prawie 15 minut. Nie spocili sie zbytnio Brazylijczycy mialem wrazenie ze jakby trzeba bylo podkrecic tempo to z latwoscia by to zrobili i maja spore rezerwy.
Co do Neymara to ja jego braku nie czulem. Bardzo dobrze dostosowali swoja gre do faktu absencji najwiekszej gwiazdy.


