No to teraz wychodzi, że to Kevin Garnett otrzyma MVP. To chyba nie jest do końca tak, że ten zawodnik, który ma najwyższy współczynnik otrzymuje MVP. Do tego jeszcze ma jakiś wpływ miejsce, które zajęła drużyna w lidze:
1. K. Garnett - 29,7 - Minnesota - 10 miejsce na zachodzie
2. L. James - 29,2 - Cleveland - 4 miejsce na wschodzie
3. E. Brand - 28,7 - LA Clippers - 5 miejsce na zachodzie
4. S. Marion - 28,4 - Phoenix - 2 miejsce na zachodzie
5. K. Bryant - 27,4 -LA Lakers - 7 miejsce na zachodzie
6. A. Iverson - 26,8 - Philadelphia - 6 miejsce na wschodzie
7. D. Wade - 26,7 - Miami - 2 miejsce na wschodzie
Różnica pomiędzy Garnettem a Marionem jest bardzo mała. Jednak Phoenix zajmują 2 miejsce na zachodzie. Ale z drugiej strony, to Marion jest TAKIM klockiem!! Ten facet powinien grać w piłkę nożną, bo piłkę to on rzuca jak typowy piłkarz przy linii autowej.
Stwierdzam, że jeśli tak dalej pójdzie, to na MVP zasługuje LeBron (ale czy liga zdecyduje się wręczyć MVP tak młodemu koszykarzowi? Ja jestem za).
Pozdro!



