Odcinek 3
Zastanawia mnie ta Ana Lucia czy jak to się pisze..Fajna babka z NiejAle strasznie ich <Jin'a, Sawyer'a i Pana Afroamerykanina> wyfrajerzyła. Aha i ciekawe co sie stało że Jack juz nie jest żonaty.bo chyba to przegapiłem... No i ostatnia sprawa co by się stało po tych 108 minutach ?? Wydaje mi się że na tej wyspie mogły być jakieś testy bombki atomowej..Wkońcu ten MIs taki duży z napromieniowania ??!! - temat zaczerpnięty rodem z Godzilli.. Zabieram się za 4 odcinek



