Ja w tej chwili nie mam ubezpieczenia bo nie mam stałej pracy. Jakbym tak zachorował to pierwszy lot do Polski.
Swoją drogą, moja mama przyleciała do Polski żeby się leczyć gastrycznie w wakacje, bo jej ubezpieczenie wymaga pokrycia pierwszych $8000 kosztów w roku za leczenie a musiała mieć gastroskopię, która tutaj kosztuje $2000. Zrobiła więc w Polsce za 200 zł. Po zakupie biletu do Polski jeszcze kasy zostało na pobyt



