Ta era Nawałki to nie była piękna gra, a dobrze ułożony futbol oparty o szkielet liderów (Glik-Krychowiak-Lewandowski-Błaszczykowski-Grosicki-Piszczek) - teraz mamy bardziej wyrównany skład, ale takiego szkieletu nie mamy, zarówno jeżeli chodzi o liderów (realnych, nie jak Zieliński) formacji, ani skrzydłowych. My ani nie graliśmy wtedy pięknie, ani wynikowo nie było AŻ TAK świetnie - po prostu graliśmy na równych warunkach z europejską drugą ligą (Szwajcaria, Dania, wtedy Portugalia), ale np. te mecze z Irlandią czy Szkocją w eliminacjach to nie był żaden pokaz ofensywnego futbolu, a męczenie buły. Nie przez przypadek na Euro było solidne ryglowanie i np. mocne cofnięcie się z Ukrainą, a my zrobiliśmy ćwierćfinał pomimo słabego turnieju Lewandowskiego. Ale sportowo byliśmy na poziomie obecnej Danii, co było pewnym ewenementem w skali polskiej reprezentacji. Tutaj nasza gra na równych warunkach z Meksykiem czy Arabią wyglądała jednak inaczej, bo nawet Arabia miała sporo klarownych sytuacji, a z Meksykiem my mieliśmy ... jedną, po błędzie.
Dlatego ten dzisiejszy meczyk taki ciekawy, bo gramy w teorii z ekipą z topu, gdzie to ona jest bardziej na musiku aniżeli my (chociaż, wiadomo, też możemy odpaść) - i to samo w sobie jest postawienie sytuacji na głowie patrząc na ostatnie 35 lat polskiej piłki reprezentacyjnej. Piękna weryfikacja tego pokolenia, bo za dwa lata nasi najlepsi gracze na tym turnieju mogą być jednak w swoich karierach w innych miejscach nawet gdy będą dalej w reprezentacji (nawet ten Lewy może być już dużo słabszym zawodnikiem niż teraz), a mówimy mimo wszystko o najlepszym bramkarzu (Szczęsny), pewnie środkowym obrońcy (Glik), pomocnikach (Krychowiak i Zieliński) i zawodniku (Lewy) ostatnich 30 lat w naszej piłce.
Jak Michniewicz zrobi awans, to jest drugim najbardziej utytułowanym trenerem polskiej kadry od czasów Piechniczka. Jak nie zrobi, to wynikowo jest wciąż lepiej niż za czasów Engela, Janasa, Beenhakkera, Smudy, Fornalika i Sousy (wiadomo, inny potencjał w porównaniu do dekady 2001-2008), co pokazuje jak zaniżoną ma poprzeczkę. Jako, że stylu za bardzo nie ma, to będziemy oceniać tylko wynik o 22.



