Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2126
Kibicuję: Manchester United

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post autor: Mr.Chris » 01 gru 2022, 1:07

Bernabeu pisze:
01 gru 2022, 0:49
Osobiście myślę, że zagramy zaskakująco dobrze (tzn. powyżej oczekiwań) z Francją, bo po prostu kompletnie zgaśnie presja. I to największy pozytyw tego wyniku, że zawodnicy nie dźwigają już bagażu nieudanego 20-letniego flirtu z MŚ, który - nie ukrywajmy - mocno ciążył.
Oby! IMO największym naszym problemem jest mental. Ewentualnie taktyka, ale tutaj naprawdę ciężko było coś sklecić w kilka meczów.
Bernabeu pisze:
01 gru 2022, 0:49
Btw. nie chcę jakoś bronić antyfutbolu Michniewicza, ale forma Casha (co on robi w obronie?), Kiwiora (co on robi z piłką? dwie straty mogące skutkować bramką w dwóch ostatnich meczach?!), Krychowiaka (co on robił przy drugiej bramce? dlaczego on unika gry?) i Bielika (co on robi w ogóle na boisku?) na tym turnieju zdecydowanie temperuje moje oczekiwania co do tego, co moglibyśmy grać.
Jeżeli chodzi o kwestie taktyczne, to Cash na przykład często w 1 połowie wyglądał jakby nie chciał zapuszczać się do przodu. Zauważcie jednak, że zwykle nie robił tego jak Krychowiak był przy piłce. Jestem niemal pewien, że poszła komenda w stylu "nie ma kto Cię zaasekurować (Krychowiak, ewentualnie Bielik), nie idziesz do przodu. Co jest tragedią, że tych dwóch zawodników miało tak często piłkę (tak, wiem, zakładając, że w ogóle ją mieliśmy) i Zieliński schodząc do środka, co jest logiczne, zostawiał całe prawe skrzydło trawie na swobodne rośnięcie. Cash natomiast jest piłkarzem, który w CV umieści raczej podłączanie się do akcji ofensywnych, niż grę w obronie.

Kiwior, Krychowiak i Bielik natomiast to zdecydowanie nie są zawodnicy na klasę Mundialu. To kolesie od noszenia fortepianu, a jak nie ma maestro w formie, to i oni się gubią.

Moim zdaniem większość siedzi w głowie, ale też i założenia taktyczne wołają o pomstę do nieba. Tylko co tu można zrobić będąc wrzuconym do drużyny tuż przed barażami i grającej wcześniej zupełnie inny styl niż selekcjoner preferuje. Michniewicz robi co może i mimo, iż nie jestem fanem jego filozofii oraz nie podoba mi się to jak gra Polska, to cieszę się z dzisiejszego wyniku i wątpię, żeby inny manager zrobił o wiele więcej przy takim samym czasie na przygotowania. Piłkarze też zrobili co mogli - pamiętajmy, że na kadrze spotykają się raz na kilka miesięcy i dla wielu jest to presja oraz poziom wielokrotnie większe niż spotykają się z nimi na co dzień i pretensje jak już możemy mieć jedynie do liderów, którzy właśnie z podobnymi wymaganiami grają w swoich klubach. Żaden z zawodników nie olał meczu, zapierdalali równo i pamiętajmy, że to nie jest coś z czym mierzą się na co dzień.

edit: żeby nie było, nie zabraniam oczywiście krytyki, czy dyskusji, bo są one konieczne i IMO mile widziane. Po prostu tak jak niektórzy atakują, tak jak lubię obronić, jeżeli oczywiście się zgadzam z linią obrony.

Wróć do „Mundial 2022 Katar”