Dlatego też pewnie zawoziłem jednego kumpla 2 razy na lotnisko w tym roku, innego raz na wesele, a trzeciego przywoziłem z imprezy.
No widzisz, a ja jak mogę poprosić kumpla o pomoc to nie mam z tym problemu, bo wiem, że się odwdzięczę. Jak nie podwózką to jakąś flaszką. Jak mam dać zarobić taksówkarzowi to wolę kumplowi postawić flaszkę. I nie jest to wyręczanie się tylko własnie WZAJEMNA pomoc, bo kumplom też często pomaga w takich sprawach i nie widzę w tym nic dziwnego.cloner pisze: ↑02 gru 2022, 18:44Czym innym jest pomoc, wzajemna, a czym innym wyręczanie się innymi w błahych sprawach.
Gdy potrzebuje zrobić większe zakupy to nie proszę brata o transport, tylko wracam taxi. W takich prostych sytuacjach potrafię sobie samemu dać radę. O pomoc proszę, gdy inne opcje są poza zasięgiem.
Raczej bliżej 15 niż 20k rocznie.Chlopaczek pisze: ↑02 gru 2022, 18:46No Dudek to ja Ci gratuluje zarobkow skoro placisz rocznie 20 tysiecy skladki zdrowotnej.
miało być "Rocznie" oczywiście.
Z odwożeniem z wesela czy odwożeniem na lotnisko o 5 rano też nie mam problemu - jak kumpel leciał do Grecji to mi przywiózł potem jakiś Grecki alkohol za to że go odwiozłem o 5 rano. Zresztą jak ktoś ma prawko i lubi jeździć to przywieźć/zawieźć kogoś to żaden problem. Zresztą z racji tego, że jestem kierowcą to najczęściej to ja odwożę ludzi po meczach Wisły czy wyjazdach, a na mecze PA prawie zawsze jeżdzę autem i praktycznie za każdym razem kogoś zgarniam/odwożę.
e: cloner, może problem Twój jest taki, że Ty nikogo podwieźć nie możesz, a inni Cię nie chcą podwozić, bo wiecznie jesteś taki wyluzowany, a oni się spinają?



