Dlaczego dramat? Milik i Świderski byli słabi, więc bez różnicy czy gramy z jednym, czy dwoma napastnikami, a dodatkowy pomocnik się przyda, Kamiński i zwłaszcza Frankowski pokazali dużo więcej od Skórasia i Zalewskiego w pierwszym meczu, w obronie można byłoby pomyśleć nad Bednarkiem, i w sumie tyle.
IMHO jestem optymistą: te mecze fazy pucharowej często są bardzo wyrównane nawet jeśli nie wskazuje na to papier, bo obie drużyny kalkulują i grają pod presją (wczoraj Australia na farcie mogła zrobić dogrywkę), presji na naszej drużynie nie ma żadnej (ludzie się zastanawiają czy będzie lanie, czy nie), główny cel wykonaliśmy, gra taka jak ze Szwecją może dać fajną walkę, a ta Francja to jest ekipa, która często intencjonalnie oddaje piłkę i cofa się głębiej. Tzn. odpadniemy, ale możemy wyglądać jak zespół piłkarski.



