Angola pokonała Togo 3:2, choć Togo bodajże przez godzine grało w "10"
Aby awansować Angola musiała wygrać różnicą 2 goli [lub Congo musiało przegrać różnica 3 z Kamerunem]
oczywiscie oglądałem mecz Kamerunu z Togo.
Co ciekawe od poczatku zagrał Sami Eto'o, strzelił nawet gola. Miał spory udział przy pierwszym, z rzutu wolnego, którego zdobył Geremi.
Eto'o mógł więcej bramek nastrzelac, trafił m.in w poprzeczkę z wolnego.
Mecz był szybki, ładny, dużo było sytyuacji podbramkowych, nie zabrakło czerwonej kartki dla zawodnika Congo za .... bezmyślny głupi faul.
W poprzednim meczu Z togo tez jeden z zawodników Congo nie wytrzymał nerwowo i został usunięty z boiska, coś same nerwusy w tej reprezentacji.
najlepeiej cała sytuację skomentował brytyjski odpowiednik Szpaka, który powiedizał, : "It was stupid, stupid, stupid behaviour"
Kamerun wygrał róznicą 2 goli i razem z reprezentacja Conga awansował do ćwierćfinału.
Pozostał niesmak. Kamerun wiedząc kolejna bramka wyeliminuje Congo - grał w dziada na własnej połowie, przez ok 5 minut
W 1/4 finału Kamerun zmierzy się z WKS



