Podzielony kraj to bardziej Bośnia i Hercegowina.
Myślę, że w latach 90. Chorwacja osiągała sukcesy w tak wielu drużynówkach (nożna, ręczna, koszykówka, siatkarki też jakiś medal zdobyły) właśnie ze względu na mocne poczucie solidarności, chęć pokazania światu "tu jesteśmy", po "odzyskaniu niepodległości".
Teraz już się to zatarło i tylko w piłce robią szum, bo mają po prostu dobrych piłkarzy.



