Nie no, tak, to oczywiste, komentują najbardziej zasłużeni (Iwański, Szpakowski, Laskowski też już tam długo) + Borek (największe zasięgi + pewnie sobie wynegocjował taką możliwość).
Ale mam już przed oczami finał Argentyna-Francja, last dance Dareczka, na boisku Maradona i Kimbappe, ten pierwszy podnosi Puchar Świata, 10-minutowe pożegnanie i przypomnienie w głowie pomyłek z ostatnich 20 lat autorstwa Szpaka, które mam w pamięci.
Ci ciekawostkowicze (Laskowski, Iwański) są słabi właśnie dlatego, że muszą wypełniać czas antenowy takimi bzdetami.



