Podobno piłkarze DRK chcieli zbojkotować już pierwsze, inauguracyjne spotkanie w grupie B z Togo, ale wyszli na boisko, gdyż przedstawiciele narodowej federacji piłkarskiej obiecali, że wszystkie zaległości finansowe w stosunku do zawodników zostaną uregulowane. A jeśli związek dał słowo to wypadało by żeby dotrzymal słowaPiłkarze reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga nie zagrają w ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki przeciwko Egiptowi, jeżeli nie otrzymają przed tym meczem wszystkich zaległych premii finansowych należących się im od związku
Jeżeli przed PNA związek i prezydent uzgadniali warunkidotyczące premii to powinni im zapłacić. Ale prawdopodobne jest to że związek i ten ich 'władca' nie przypuszczali że Kongo dojdzie tak daleko i nie trzeba gadać o premiiNastępnego dnia po meczu z Togo, każdy z zawodników reprezentacji otrzymał premię wynoszącą 10 tysięcy dolarów. Teraz piłkarze domagają się po 15 tysięcy dolarów zagwarantowanych im za wyjście z grupy.



