Z tym Messim, to sprawa jest prosta jednak. Pod względem poziomu gry, uwzględniając czasy, w jakich grali, jedynym graczem od lat 60-tych (wcześniej to się nie znam), który ma do niego start pod względem stylu gry, wpływu na grę i długowieczności, jest Pele, który, raz, też był takim all-rounderem wymiataczem (bramki, podania, drybling), a dwa, wg France Football powinien mieć złote piłki od 1958 do 1970 (czyli kilkanaście lat topowego grania). To, że Messi w wieku przedemerytalnym, bez dawnej szybkości i dryblingu, dalej gra wielki turniej na poziomie największych legend futbolu z przeszłości dobrze to pokazuje. Ten podstarzały Pele w 1970 dostał MVP, gdzie wszyscy piszą, że już wtedy to było takie 70-80% dawnego Pele, i tutaj podobny vibe. Pod względem indywidualnego dorobku reprezentacyjnego już wygrywa z Maradoną, dla przykładu, bo np. na Copa America boski Diego ch...a grał, ale...
Jako, że zwycięzcy piszą historię, czy coś w tym stylu, to do miana bezdyskusyjnego GOATa potrzebuje wygranej w weekend nasz niewysoki Argentyńczyk. Czy mu się to uda? Daję mu 40% szans, ale to rzeczywiście będzie najważniejszy mecz piłkarski jaki przyszło w naszych życiach oglądać. Ciężko mi sobie przypomnieć żeby cokolwiek co miałem okazję oglądać miało taką wagę jak potencjalny finał Francja-Argentyna (szansa na b2b MŚ pierwszy raz od 1962 vs Messi GOAT). Jedyny mecz dający cięższy wymiar gatunkowy to gdyby Portugalia z CRem w formie zagrała w decydującym spotkaniu, ale niestety nie pykło.
Już to pisałem, ale kapitalny jest Scaloni i jego wybory. Naprawdę jestem ciekaw jak poradzi sobie w klubowej piłce. Wąską kadrę ma Argentyna, wypadł Lo Celso, Di Maria, Lautaro podobno z jakąś kontuzją - wstawił odważnie Alvareza do składu, pyk, 4 bramki. Zmienione ustawienie, pyk, finał. 1 porażka w ostatnich 42 meczach nie brzmi tak dumnie jak 0 porażek w ostatnich 42 meczach, ale jednak Argentyna bedize miała większe szanse w finale niż sugeruje to papier, bo 0 przypadku w tym wyniku Argentyny, najlepsza reprezentacja ostatnich 2 lat vs najbardziej utalentowana reprezentacja (Francja) na świecie. Tak, wiem, Maroko, nie można skreślać.
Ten Alvarez w River to chyba był taki kompletny ofensywny zawodnik, dużo dryblingów, dużo asyst, bardzo ciekawe jak się rozwinie jego kariera, bo chyba jest materiał na ścisłą czołówkę.



