ja oczywiscie za antypatycznym karlem, ale nie widze tego, raczej francja to wezmie. graja w podobnym, zachowawczym stylu jak argentyna, wiec naiwnie nadziac sie na jakas kontre nie powinni, a jednoczesnie w skladzie jednak duzo wiecej jakosci. a jak na zlosc argentynczykom najwiecej chyba na skrzydlach, gdzie akurat argentynczycy odwrotnie - na bokach obrony sa najslabsi
dla argentyny wazne bedzie, jak sie mecz ulozy. kompletnie ich nie widze zmuszonych do odrabiania strat (oni nawet przez mur arabii nie byli w stanie sie w takiej sytuacji przebic). jak dostana pierwsi, to ich francuzi rozloza konterkami. jak jakims cudem znowu beda klinicznie skuteczni i wcisna cos z pierwszej lepszej sytuacji (o dziwo trzy rundy z rzedu im sie to udaje), to moga powalczyc. w sumie argentyna i tak zaszla dalej, niz sie spodziewalem, ale duza w tym zasluga szczesliwego ulozenia drabinki, bo dostaliby jakas francje, brazylie czy anglie wczesniej, to raczej juz by ich w turnieju nie bylo



