Za to Scaloni: wyszedł na Arabię czterema ofensywnymi graczami, potem wrzucił za Papu Gomeza kolejnego pomocnika, potem wrzucił do wyjściowego składu Alvareza i Fernandeza w miejsce Lautaro i Rodrigueza, następnie z Australią bez Di Marii zaczął z trzema ofensywnymi graczami, by przejść na ustawienie z piątką z tyłu w drugiej połowie, z Holandią znowu wyszedł z piątką z tyłu, z Chorwacją wrzucił do składu czterech środkowych pomocników żeby rywalizować z wiadomym tercetem Chorwacji, a dzisiaj wrzucił do wyjściowego składu ponownie Di Marię. Mocno elastyczny trener, w każdym spotkaniu inny skład.



