Nie no, bez przesady, wielokrotnie były przypadki kiedy przy wręczaniu medali zawodnik zwycięskiej drużyny przechodząc obok trofeum dotyka je czy całuje, nie ma w tym nic niezwykłego ani zdrożnego.
Co tu dużo mówić, kapitalny finał, jeden z najlepszych - o ile nie najlepszy - w historii. Piękne zwieńczenie kariery Messiego i wygrała drużyna, która w przekroju 120 minut była jednak lepsza, Francuzi do pierwszego gola praktycznie nie istnieli w ofensywie.



