1. Seria Płomień i Krzyż Piekary.
Cały cykl inkwizytorski ma swoje wzloty i upadki, ale historia Lowefella podoba mi się od pierwszego do ostatniego zdania.
2. Rok 1984.
3. Metro 2033 i 2035 (tomy 1 i 3).
Tom drugi mnie zupełnie nie wciągnął i momentami czytałem po dwa zdania na akapit, byle przebrnąć.
4. Futbol Obnażony.
5. Tajemnicza Wyspa.
Prawdopodobnie jedyna książka z dzieciństwa, do której wracałem po latach.
6. Trylogia Władcy Pierścieni.
7. Hobbit.
Honorowo umieszczę jeszcze Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza za Górską Straż i Czardan Laskolnyka (to grupy, nie tytuły tomów



