Może się kiedyś Martinez przejedzie na tym, może jest błaznem, ale Mistrzostwo Świata w jakimś stopniu dzięki takim zachowaniom zdobył, więc myślę że jest zadowolony z efektu. Cel uświęca środki.
Tak czy inaczej, dobry bramkarz, trochę pierdolniety, ale dobry. Generalnie Messi ściągał presję że swoich kolegów i ci mogli spokojnie grać, ale ma to też teraz odwrotny efekt, że o wielu graczach mniej się mówi, a Martinez był bohaterem karnych z Holandią i Francją, no i ta genialna obrona strzału Muaniego w 121. minucie spotkania...
Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka



