Gdy kiedyś zmienię pracę i nie będę już ślęczał przed laptopem przez 14h to wtedy pewnie postów będzie mniej. A na razie musisz się ziomuś pomęczyć, przecierpieć, przeboleć. Może aspirynki na ból? Ja tez potrafię lać wodę i pisać posty długie i długasne, ale nie o to chodzi.
Chodzi o efektywność, żeby w jak najmniejszej ilości znaków przekazać jak najwięcej wartościowych treści. Nie tylko w forumingu tak jest, w codziennym zyciu podobnie, żeby jak najmniej się zmęczyć, jak najmniej pracować, a jak najwięcej korzysci osiągnać, czy to dla siebie czy dla innych. Niby można pisać, pisać i tworzyć te elaboraty, ale to pod grafomanię podchodzi, jeśli treści niewiele.
Plebiscyt forumowy to nasza tradycja, choć szukać nie chce mi sie tym razem iluletnia. Dlatego zawsze sympatycznie, gdy ktoś zagłosuje, to oznacza że mniej lub bardziej utożsamia się z ekipą, że miło mu tutaj, że się angażuje, że mu zależy. To troszkę, zaznaczam, że troszkę, jak z wyborami politycznymi, na co dzień można się wypowiadać, w gronie bliskich, przyjaciól, a nawet w internecie czy innych publicznych audiencjach, ale to gówno daje, wynik zmienia się w wyborach przy urnie.
Peace and love



