Celtic pokonał wczoraj Motherwell i awansował do finału pucharu Szkocji.
Mecz był bardzo trudny, gospodarze [Motherwell] cały czas atakowali,grali ostrym presingiem i pierwsi strzelili bramkę, po fatalnym błedzie Boruca [Artura, nie Adama jak sugerował niemiecki komentator
Boruc nie potrafi dobrze ocenić lotu piłki, przy większości dośrodkować wychodził piąstkować i przeważnie nie trafiał czysto w piłkę [lub w ogóle się z nią mijał - jak przy golu]
Jednak na sczęscie mamy jeszcze jednego Polaka w Celticu
Żurawski był wyróżniającym się zawodnikiem - strzelił bramkę w swoim stylu, po rykoszecie od bramkarza, wykorzystał znakomite podanie Maloneya, który został bohaterem meczu, bo w końcówce strzelił gola na 2:1 i Celtic szczęsliwie awansował, choc z przebiegu gry wcale na to nie zasłuzył.



