Ciekawe jak na tym wyjdą. W piłce jest to o tyle OK, że kontrakty często są renegocjowane w trakcie również ze względu na wysokość pensji.
Kiedyś w NHL borykali się z tym, że zawodnik podpisywał kontrakt na 15 lat,dzięki czemu pensja rozkładała się o wiele przyjemniej z punktu widzenia limitu płac. Liga narzuciła więc limit 7 lub 8 lat jako maks długości. Może za ileś tam lat mocniej wejdzie to też do piłki.



