Nie, Engelu, nie rób nam tegoGW pisze: "Engel: Liga jest już rozstrzygnięta
Pisaliśmy już o byłym selekcjonerze reprezentacji Polski oraz trenerze, między innymi Legii i Wisły Kraków, Jerzym Engelu. Udało nam się porozmawiać z trenerem Engelem, który podróżował na Cypr tym samym samolotem, co zmierzająca na zgrupowanie ekipa Legii.
W pierwszej kolejności postanowiliśmy dowiedzieć się, czy szkoleniowiec APOEL-u Nikozja wciąż interesuje się wydarzeniami w polskiej lidze: - Tak, oczywiście. Cały czas jestem na bieżąco z tym, co się dzieje w piłce nożnej w naszym kraju - stwierdził Engel, by po chwili nieco zaskoczyć stwierdzeniem: - Runda wiosenna będzie dla nas, fachowców, nudna. Dla kibiców, którzy będą dopingować swoje zespoły i emocjonować się ich grą, może być ciekawa, ale my - zawodowcy - już wszystko wiemy. Decyzje zimowe szefów klubów w Polsce oraz tych, którzy w Legii odpowiadają za transfery, spowodowały iż liga jest już rozstrzygnięta - powiedział szkoleniowiec. – W mojej opinii, jeśli chodzi o transfery i opiekę szkoleniową, Legia jest daleko przed Wisłą. Dojście Grzegorza Bronowickiego, z którym osoby odpowiedzialne w Wiśle za transfery wcześniej nie potrafiły się domówić, jak również transfery ciekawych piłkarzy z Brazylii, bardzo wzmocniły zespół z Warszawy. Mecz Legii z Wisłą odbędzie się w Warszawie i jest to kolejny atut legionistów. Wisła roztrwoniła przewagę, jaką miała kiedy odchodziłem z tego klubu. Przypomnę, że były to dwa punkty i mecz zaległy z Cracovią. Gdyby tę przewagę utrzymała do końca rundy, to byłoby ciężko odebrać im tytuł. Obecnie jednak faworytem sezonu 2005/06 jest Legia – uważa Jerzy Engel.
W czasie lotu Engel wiele czasu spędził na rozmowie z obecnym trenerem Legii, Dariuszem Wdowczykiem, z którym niegdyś owocnie współpracował w Polonii Warszawa: - Tak, rozmawialiśmy z Darkiem dosyć długo. O czym? O trenerce, o życiu, o tym co obaj robimy... Kiedyś Darek zaczynał pod moim kierunkiem, dzisiaj losy się zmieniły, ale ja cały czas jestem związany z Warszawą i kibicuję Legii - zadeklarował były selekcjoner. - Dariusza Wdowczyka już dawno oceniałem jako jednego z najzdolniejszych polskich szkoleniowców. To ja dałem mu szansę pracy na poziomie pierwszej ligi, kiedy jeszcze nawet nie miał do tego uprawnień. Dzisiaj cieszę się, że nie popełniłem pomyłki i Darek ma całą karierę przed sobą.
Szkoleniowiec ma również dobre zdanie o Jacku Zielińskim: - Wielcy piłkarze, którzy przez lata grali w jednym klubie, zawsze powinni być blisko tego klubu. Jacek Zieliński był znakomitym piłkarzem, przez lata wizytówką Legii. Dlatego dobrze się stało, że pozostał przy Łazienkowskiej i pracuje razem z Dariuszem Wdowczykiem. Czy wziąłbym go na asystenta? Dzisiaj już asystentów nie ma. Są sztaby trenerów, którzy ze sobą współpracują. Jedni są odpowiedzialni za obronę, inni za napastników itd. Oczywiście z wielką przyjemnością widziałbym w swoim sztabie Jacka. Znakomicie się nam współpracowało, kiedy był zawodnikiem. Jestem pewien, że tak samo byłoby również na polu szkoleniowym."
PS. Panie Jurku, Liczka na odchodnym mówił o maluchach o mercedesach, jakimi są piłkarze Wisły i dlatego nic się nie dało zrobić, a pan nudzi o tej Legii...



