Kontynuując mój monolog - wczoraj całkiem fajny mecz Antonego, chyba nawet zgarnął nagrodę dla MotM. Niemniej te jego dryblingi nie przestają mnie bawić, typ przychodził z łatką wirtuoza, a na palcach jednej ręki można policzyć udane dryblingi, mimo że robi te swoje czary-mary mecz w mecz.
Choćby wczoraj:



