Jeden z najlepszych meczow pod wodzą Xaviego w BCN. O tyle istotne ze to wyjazd na bardzo trudny teren.
Wydaje mi sie ze obok Napoli z zeszlego sezonu (2-4) i tego-sezonowych RSSS (wyjazd 1-4), Madrytu (supercopa 3-1) to zdecydowanie topka. Wygladalo to kapitalnie, pileczka chodzila jak po sznurku. Mecz zleciał szybko miło i przyjemnie.
W oczy rzucalo sie glownie dwoch graczy: Gavi i Pedri, dzieki swojej mobilnosci i wytrzymałosci tych dwoch mlokosow grało praktycznie jako pomocniko-napastnicy. Niby Barcelona wyszła 4-4-2 ale w praktyce wygladalo to jak 4-2-4.
No i Busquets ktory zagral chyba pierwszy mecz od 100 lat bez żadnego błedu na wlasnej polowie.
Szkoda przypadkowego samoboja Żula, glownie ze wzgledu na Ter Stegena, bo Betis pratycznie nie był w stanie nic w tym meczu zrobic.
50pkt na polmetku rozgrywek, napewno jeden z lepszych wynikow punktowych.
Ciekawostka jest to ze trzech liderow z top5, i Barcelona i Arsenal i Napoli po 19 kolejce ugrali dokladnie taki sam bilans. 50pkt, 16 wygranych, 2 remisy i 1 porazka.



