Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 02 lut 2023, 16:35

Akurat do United to nie mam zastrzeżeń, bo chłopak został zawieszony - zupełnie normalna sprawa, ale dalej jest piłkarzem. Dziwne by było, gdyby go od składu nie odsunięto - nie wyobrażam sobie, by ktoś, na kim ciążą takie zarzuty, o czym wie cały świat, był w stanie normalnie funkcjonować w futbolu. Jeden czy drugi wyjazd na mecz i tak by mu dali popalić ludzie na trybunach, że można by się załamać. Zawieszenie chroniło klub przed zarzutami wspierania gwałciciela, ale i piłkarza przed agresją trybun, co młodego chłopaka dopiero zaczynającego karierę, pewnie by zniszczyło. Już nawet idąc po ulicy, mierzył się z agresją, bo widziałem filmik, jak go w jakimś sklepie (w każdym razie w jakimś miejscu publicznym) nagrano, jak go atakował jakiś typ.

Ale cały świat sportu faktycznie posunął się daleko w jego wygumkowaniu ze świata piłki. Usunięty z gier, zerwane kontrakty reklamowe itd. To jest pikuś, bo cała kariera przed nim i nie mam pretensji do wielkich marek, że chronią interesy. Niemniej klub zachował się tak, jak powinien. Dość powiedzieć, że on nadal jest zgłoszony do gry i formalnie mógłby dziś wznowić treningi, a zagrać już w weekend. Wiadomo, bez szans, ten sezon to już można spisać na straty, a przyszłość postawić pod znakiem zapytania, bo o ile fizycznie to nie będzie problem - piłkarze wracają po równie długich kontuzjach, które odbijają się na ich zdrowiu, a tu po prostu rok zawieszenia, o tyle nie wiem, co z jego psychiką, bo po roku bycia gwałcicielem na pewno nie będzie mu łatwo wrócić do blasku fleszy.

Formalnie prokuratura Wielkiego Manchesteru wycofała zarzuty, bo wycofał się kluczowy świadek oraz wyszły ponoć jakieś nowe dowody, które postawiły sprawę w innym świetle. Czy coś odjebał - nie wiem, w sumie te nagrania zostały upublicznione, więc były podstawy, by uważać, że odjebał, ale może okoliczności całej sprawy były inne. Sprawa formalnie zamknięta, ja do niej wracać nie będę, sam chłopaka uznałem za winnego, jeśli faktycznie wszystko zostało przedstawione w złym świetle, to duża nauczka na przyszłość, żeby nie ferować wyroków na gorąco.
losiu03 pisze:
02 lut 2023, 16:31
Co wcale nie oznacza, że jest niewinny albo został uniewinniony. Nie znam się dokładnie, ale podejrzewam że albo będzie musiał ostro zabulić albo kolejne procesy będą ciągnęły się latami. Na ten moment jedyne co wiemy, to to że wycofano zarzuty, a czy jest winny lub niewinny na ten moment nie określono
chyba już procesów nie będzie, bo sprawę, z tego co rozumiem, zamknięto. A czy faktycznie zabulił, czy okazało się, że sprawę rozdmuchano i mimo tych nagrań nie było tak, jak się wszystkim wydawało, to już inna kwestia i nie dowiemy się szczegółów. W każdym razie na tę chwilę Greenwood jest wolnym człowiekiem, bo ta sprawa została umorzona. Oczywiście nie jest tak, że został uniewinniony, bo nie było procesu nawet, bo sprawa została zamknięta, zanim trafiła do sądu.

Wróć do „Anglia”