Co do samego meczu to naprawdę nie było to wielkie widowisko, ale gdy grają dwie drużyny, które są faworytami imprezy to nie mogło być inaczej, choć nie ma co ukrywać, że zapewne każdy liczył na więcej.
Rzuty karne . . . no cóż, powiem tak, w Europie jeszcze takiego czegoś nie widziałem
Też kibicowałem Kamerunowi, ale teraz mam nadzieje, że to WKS wygra puchar.



