Moim zdaniem, tak na logikę, smarowanie (z jego punktu widzenia) miało sens na początku całej sprawy, kiedy jeszcze się nie rozkręciło i nie był zawieszony. A teraz? Tak czy siak ma za sobą rok bez gry.
Podkreślam: nie wiem jak było, zresztą kto wie? Natomiast jeśli faktycznie posmarował, to nie dość, że jest skurwiałym gwałcicielem, a do tego jeszcze idiotą.



