Uffff, a juz myslalem, ze mogli zagrac dobry mecz... Dzieki welcome, Ty zawsze znajdziesz powod zwyciestw Realu... Federacja i sedzia nie przejdzie przy 4-0, wiatru duzego tez nie bylo, snieg nie padal wiec mozna prawic o dobrym ukladzie meczow. A jak! Badz blogoslawion!welcome pisze:Real ma niezly uklad meczy teraz.
A tak poza tym, to o ktorym ukladzie mowisz? Bo jezeli Bilbao walczy o zycie to chyba Mallorca tym bardziej? A moze Alaves, ktore gra coraz lepiej, chyba ze chodzi Ci o derby Madrytu albo mecz na Mestalla... Latwe jak cholera.
No widzisz - u nas pol-bog z glowa byka a u Was pol-bog z glowa koniawelcome pisze:pół bóg z głową byka Robinho
Strzelil bramke, asystowal przy drugiej i wygrywal pojedynki z obroncami... Radze przetrzec ekran TV bo chyba nie wszystko widzisz...welcome pisze:potykał sie o własne nogi i mimo machania nogami nie wygrał nawet jednego pojedynku jeden na jeden z obrońcami z Galicji.
Co do meczu - Espanyol raczej nie przyjechal po dobry wynik. Byc moze porazka z Getafe, byc moze slaba forma, ale nie moglem pozbyc sie wrazenia, ze to jeden z najlatwiejszych przeciwnikow jaki zawital na SB. Nawet Cadiz czy oslabiona Sevilla bardziej sie stawialy niz Katalonczycy. W zasadzie jedynie de la Pena (ktory po kazdej bramce robil sie bordowo-granatowy na twarzy
Co do Realu - wynik wielki, mecz jak mecz... Wykorzystali z premedytacja prezenty jakie dostali od obroncow Espanyolu i prowadzac po pierwszej polowie 3-0 bylo juz po meczu. 4 bramka na poczatku drugiej czesci zupelnie odebrala ochote Katalonczykom. A Real gral swoje, ale chociaz jeszcze kilka okazji bylo, to dobrze bronil Iraizoz, czy jak mu tam. Swietny mecz Cicinho. Po meczu z Celta spadlo na niego nieco krytyki (mimo zdobytej bramki) i chyba wczoraj chcial sie pokazac jak nalepiej. Chodzil od jednego pola karnego do drugiego, 2 asysty, z czego pierwsza po pieknej indywidualnej akcji i swietnym dosrodkowaniu wprost na glowe (!) Ronaldo. Dzieki Bogu podanie bylo tak dokladne, ze Grubasek nawet nie musial za bardzo podskakiwac
Zizou - prawdziwy cesarz boiska. Druga bramka w zasadzie moze byc podsumowaniem jego obenej dyspozycji - na stojaco, na 25 metrze spokojnie podbija pilke prawa noga i pakuje lewa po kozle do bramki. Nawet sie nie zmeczyl
No i jeszcze jedno - Bestia na lawce - wraca skutecznosc
W srode wyjazd do Saragossy na bardzo ciezki mecz. No ale trzeba osiagnac dobry wynik, w koncu obok Espanyolu jestesmy jedyna hiszpanska druzyna grajaca we wszystkich rozgrywkach, w jakich wziela udzial w tym sezonie
Hala Madrid!



