Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8546
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2077
Kibicuję: Manchester United

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mr.Chris » 12 lut 2023, 17:10

Trzeba walczyć o mistrzostwo jak strata jest tak mała, bo nigdy nie wiadomo kiedy może przyjść zacna seria, a przeciwnikom powinąć się noga. Poza tym celując jedynie w top4, można się łatwiej poślizgnąć myśląc, że plan wykonany bo jest kilka punktów zapasu. Zawsze trzeba mierzyć wyżej (byle nie za wysoko) - takie United mnie zainteresowało.

Co do samego meczu, to pierwsza połowa do zapomnienia. Chyba najgorsze widowisko z udziałem United jakie widziałem po Mundialu, ale mówię o widowisku, a nie o grze United, bo to po prostu była gra w kości przerywana czasami grą w piłkę. W drugiej połowie poza pierwszymi kilkoma minutami było zdecydowanie lepiej. Sędzia chyba też powiedział coś w przerwie, bo obie ekipy się uspokoiły, a dzięki temu United mogło się rozpędzić.

Wśród zawodników, których stale widzimy na boisku nie powiem nic nowego, także pozwolę sobie ich pominąć. Zostają Maguire i Sabitzer. Pierwszy solidny w defensywie, kilka akcji skasował i pokazał, że może dobrze zagrać. Oczywiście nie obyło się bez wtopy, ale i Varanowi i Martinezowi się one zdarzają. Sabitzer dalej mnie nie przekonuje, ani w defensywie ani w ofensywie. Dużo biegał bez jakiejkolwiek sensu i jedyne czym mi zapadnie w pamięć to zagranie do Shawa przy pierwszym golu.
sickstick pisze:
12 lut 2023, 15:49
jeśli szukać ich słabych punktów to na pewno jest nim ręcznik w bramce.
Coś w tym jest, bo bramka Garnacho ląduje na jego koncie, a i poprzednio przy golu Sancho powinien się lepiej spisać.
sci pisze:
12 lut 2023, 16:22
Panowie, jak się McKennie prezentuje?
Dzisiaj anonimowy występ, w poprzednim meczu zdecydowanie bardziej zapadł w pamięć.

Wróć do „Anglia”