Jak to niemakis pisze:Tylko prosze, nie piszcie tylko i wylacznie ze kupili go zeby sprzedawal koszulki
Patrzac calosciowo to trzeba powiedziec - blad a nawet wielblad. Najwieksze glupstwo Flora, no ale wiadomo, ze kiedy przychodzil to byla kwestia przede wszystkim wygrania rywalizacji z Barca o kapitana reprezentacji Anglii. Abstrahujac juz od tego, ze stylem gry w ogole nie pasuje do Hiszpanii (o tym za chwile) to trzeba zwrocic uwage na konsekwencje jego przyjscia.makis pisze:Jak oceniacie jego pobyt w Madrycie
Figo, ktory gral bdb, zaczal powoli odchodzic w odstawke, albo szukano mu na sile innego miejsca niz jego prawa strona. Kiedy okazalo sie, ze radzi tam sobie lepiej niz Becks, wtedy Anglik grywal na srodku, co mu wybitnie nie wychodzi.
Po drugie - jonosferyczny mozambijsko-portugalski trener, ktory przylaz za nim. Super pomysl - w zalozenieu oczywiscie - odkrywca talentu Figo i ojciec opatrznosciowy Davidka z ManU... Mial ich pogodzic... Tylko chyba ktos zapomnial, ze jest jeszcze 9 graczy na boisku i nimi tez wypada kierowac. Queiroz niestety jest stworzony do rzucia gumy w rytmie nadawanym przez sir Alexa, bo jako pierwszy trener smiem twierdzic - nie poradzi sobie w zadnym klasowym klubie.
Sam styl gry - wybitnie wyspiarski. Nie ma sie co czarowac, bo on ani dobry technicznie nie jest, ani szalenie blyskotliwy... Poprostu jest rzemieslnikiem, ktory bardzo dobrze wykonuje swoja robote. Umie dosrodkowac, strzelic z wolnego, zagrac 40metrowego crossa i... tyle. A to w La Liga jest za malo. Drybling -
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze uwielbienie jego osoby ze strony Floro... To mu daje miejsce w skladzie praktycznie niezalenie od formy jaka prezentuje. Ewentualny prawy pomocnik bedzie mial o wiele trudniej sie przebic do pierwszego skladu kiedy w Madrycie bedzie Becks.
Nigdy go nie chcialem w Realu, ale jak juz jest to niech gra. Jak mowie - ma przeblyski geniuszu, moze bedzie mial ich wiecej. Zobaczymy.
EDIT:
Dziwny jestes... Z kazdym postem utwierdzam sie w tym przekonaniuwelcome pisze:I nie napinki ale stwierdzanie faktów. Wiem że dla ciebie jeśli ktos napisze prawde o meczu w Vigo, jest napinką. No ale czego mogę wymagać od kogos kto mecze zna jedynie z opisu na onet.pl
No ale czego mogę wymagać od kogos kto mecze zna jedynie z opisu na onet.plwelcome pisze:No ale czego mogę wymagać od kogos kto mecze zna jedynie z opisu na onet.pl



