Widze, ze mamy podobne zdanie - to nie jest zly pilkarz, ale liga hiszpanska to nie jego podworko. W Anglii na pewno bylby ceniony za swoja gre, bo pasuje do niej idealnie i udowadnial to w MU. Zastanawiam sie tylko, czy to co moze dac Realowi, warte jest jego obecnosci w tym klubie, dlatego zarzucilem ten tematKrzysztof Jarzyna pisze: Sam styl gry - wybitnie wyspiarski. Nie ma sie co czarowac, bo on ani dobry technicznie nie jest, ani szalenie blyskotliwy... Poprostu jest rzemieslnikiem, ktory bardzo dobrze wykonuje swoja robote. Umie dosrodkowac, strzelic z wolnego, zagrac 40metrowego crossa i... tyle. A to w La Liga jest za malo. Drybling -Szybkosc - no... ewentualnie... Gra kombinacyjna - poziom Gravesena. Oczywiscie zdarzaja mu sie przeblyski, ale jak dla mnie - za malo a co za tym idzie - zbyt duze wahania formy. Fakt - koncowka poprzedniego sezonu, m.in. GD na Santiago - to glownie on ciagnal druzyne, ale mimo wszystko to nie jest to. On nie jest zlym zawodnikiem, ale poprostu nalezy do tego typu pilkarzy, ktorzy nie w kazdej lidze sobie poradza... A Hiszpania to kraj specyficzny.



