Jak przejmą Katarczycy i wezmą sobie za punkt honoru przebić Chelsea, to czuję, że za okienko albo trzy, zawodnicy tacy jak Antony i Mudryk będą kosztować nie 100 a 150mln.
Przy Glazerach za sterem martwiłem się kwotami transferowymi, bo mimo sporych funduszy na transfery klub dalej miał spore zadłużenie i małe inwestycje na pozostałych polach - tj. wcale nie był w tak genialnej dyspozycji finansowej jak się może wydawać. Czuję, że jak przejmą Arabowie, to stracę resztki pasji do okna transferowego i rozmowach o nim, bo będzie mi bez różnicy, czy przepłacamy, czy nie.



