Na ten mecz czekalem od rozpoczecia mistrzostw. Chcialem zeby kamerun spotkal sie z WKS w finale, ale stalo sie inaczej. Bylo wiadac wielka wakle obydwoch wielkich reprezentacji i wygrali Ci ktorzy mieli wiecej szczescia. Karne to jest "loteria" i tym razem glowna nagrode wygrali pilkarze z WKS. Emocji napewno nie brakowalo. Zapowiada sie inny bardzo ciekawy mecz, WKS z Nigeria.roza535 pisze:Tego widowiska nie da się opisać żadnymi słowami! Było w nim wszystko, co w piłce jest najpiękniejsze. Walka, emocje, łzy, radość i smutek. Obie drużyny zasłużyły na najwyższe uznanie, ale niestety zwycięzca mógł być tylko jeden. W tym wszystkim, gdzieś wśród rozradowanych piłkarzy Wybrzeża Kości Słoniowej był Aruna Dindane, który dwa tygodnie temu stracił córkę… Scenariusz tego meczu pisał sam Bóg...
Nic dodać nic ująć



