Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8549
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2079
Kibicuję: Manchester United

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mr.Chris » 23 lut 2023, 23:17

Dzisiejszym meczem może zachwycony nie jestem, ale to był nasz największy międzynarodowy sprawdzian za ETHa i myślę, że wyszliśmy z niego co najmniej z twarzą. Fred man of the match, to był jego dzień. Varane kilka fajnych interwencji, a na drugim końcu Casemiro, któremu dzisiaj za bardzo nie szło - sporo strat i niewiele odbiorów, ale żeby nie było, nie zagrał też fatalnie i miał ważny blok blisko końca meczu. David jedno [ch**] wybicie.. za często piłka do niego latała i widać, że czuje się z tym niekomfortowo, ale na linii jak zwykle top. Szkoda, że tylko na linii.

Duży natomiast minus za zachowanie Garnacho w 90+2 min. Piłka leciała na jego skrzydło w pobliże naszej linii końcowej, biegł do niej zawodnik Barcelony, a on będąc pewien, że piłka opuści boisko jedynie lekko do niej truchtał do momentu gdy przeciwnik prawie ją przejął. Efekt taki, że Barcelona miała groźne dośrodkowanie przy którym on zupełnie nie przeszkodził na 2min przed końcem doliczonego czasu gry i mając jedynie jedną bramkę straty. W takim momencie zapierdalasz do tego typu piłek nawet jak jesteś pewien, że nic z nich nie będzie, ale biegnie tam też zawodnik drużyny przeciwnej. Ma dopiero 18 lat, więc dyscyplina miejmy nadzieję przyjdzie z czasem, ale zdecydowanie mu jej teraz brakuje.
Piekie(L)ny pisze:
23 lut 2023, 22:58
Pokolenie Z i ich czytanie ze zrozumieniem.
Pokolenie jakieś tam (nie mam pojęcia ile masz lat) i ich umiejętność wyłapywania żarcików.

Nie masz jednak co myśleć o ETHu przez najbliższe 2-3 lata, bo United nie słynie z raptownego zwalniania swoich managerów. Wspomniany wcześniej Moyes był wyjątkiem. O samym ETHu była ostatnio całkiem niekrótka dyskusja i opinie są różne, ale polecam przejrzeć poprzednie 5 stron - materiału dosyć sporo, żeby wyrobić sobie opinię.

Wróć do „Anglia”