Prawie
City ma ten komfort, że jak im jakiś transfer nie pyknie to pobujaja się z nim do następnego okienka transf, ew do lata i rusza po kolejne wielkie nazwisko z listy. Dlatego może tych wszystkich Mangal, Bonych, Fernandow czy Mendych, o Danilach nie wspominając się tak nie pamięta.



