FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 06 lut 2006, 22:13

To prawda, że Ronaldinho potrafi w pojedynkę zrobić naprawdę wiele i jego wpływ na grę jest najbardziej widoczny, ale wciąż odnoszę wrażenie, że deprecjonujesz Deco. Jego gra nie jest taka efektowna (z racji roli jaką pełni w taktyce Barcelony), ale wystarczy podliczyć ilość przechwytów, celność podań i liczbę podań kluczowych, aby się przekonać, że niejedno zwycięstwo to bardziej zasługa jego niż Dinho.
Krzysztof Jarzyna pisze:ale potrafi poderwac druzyne, czy sam rozstrzygnac losy meczu. Deco nie.
Nie będzie, że masz rację. Ale i tak Deco jest IMHO równie ważny jak R10.
Krzysztof Jarzyna pisze:Swoja droga - piekna sprawa, tez uwielbiam zmieniac sens wypowiedzi, wyciagajac odpowiednie dla mnie fragmenty
Kolejna rzecz, która nas łączy :D :rotfl:
yazid^ pisze:W sumie ostatnio grywa na boku obrony, ale kiedy kontuzję wylecz Beletti nie wiadomo czy ten stan się utrzyma.
Zapewniam Cie, że w Oleguer jest pierwszym prawym obrońcą w drużynie. Na prawej gra dobrze (dużo lepiej niż na środku) i spisuje się tam lepiej niż Belletti. Brazylijczyk jest obecnie rezerwowym i pomijam tutaj nawet aspekt kontuzji.

Wróć do „Hiszpania”