Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 06 lut 2006, 22:19

Dla mnie to smutna wiadomość. Sytuacja jest co najmniej dziwna; facet składa dymisję, prasa pisze o konflikcie między złodziejami w klubie, a Mielcarskim... a parę dni później przychodzi propozycja awansu dla samotnego szeryfa, którą to Greg odrzuca...

Według mnie to jasny sygnał, że Mielcarski ma dość układów w Wiśle, jest zmęczony, zwyczajnie dał się złamać Kapkoludom i nie ma zamiaru walczyć sam przeciw wszystkim, a potem jeszcze brać odpowiedzialność za "cały pion sportowy". Prywatne interesy w Wiśle wzięły górę, czyli szykany ze zwolnieniem Branco itp. przyniosły skutek. Możliwe, że proponowany awans, miał być wyrazem poparcia dla Mielcara, ale raczej sądzę, że dali mu niemożliwą ofertę, by wyjść z twarzą; "No coż próbowaliśmy, ale sam Mielcarski nie chciał". A kto by sam chciał sam sprzątać stajnię Augiasza z Mandziarą i Kapką na plecach? Skończyłbym na tym optymistycznym akcencie, ale jeszcze pytanie, kogo typujecie na nowego dyrektora sportowego :)? Co prawda wcześniej obywaliśmy się bez tej funkcji, ale coś czuję, ze tutaj ma szansę pokazać się Krystian Rogala :). I jescze jak myślicie, czy Mielcarski poszuka pracy za granicą, czy raczej podbije do Lecha/ Legii/ Groclinu?


yazid^ pisze:Dla mnie od początku Mielcarski był wielkim nieporozumieniem. Jeździł sobie po Europie, rzekomo w poszukiwaniu nowych graczy, głośno było o ewentualnej współpracy z klubami z Portugalii...I co z tego wyszło? Jean Paulista, słaba kopia Kalu Uche.
Nie oceniłeś jeszcze jego najważniejszego "dzieła". Ale to można dopiero zrobić, kiedy to dzieło zakończy sezon z majstrem lub bez. Wiec wstrzymajmy się z podsumowaniem (szczególnie tak fachowym) Mielcarskiego, bo jego duch będzie nas nawiedzał przez następne pół roku, lub więcej. Jak duch Czerwińskiego czy Kasperczaka. Jeszcze za nim kibice zatęsknią, pomimo wiecznej krytyki za niskie wyniki.

Wróć do „Polska”