Po pierwszej połowie Egipt prowadizł 1:0, choć to Senegal pozostawił po sobie lepsze wrazenie.
W drugiej połowie obie ekipy zaczęły w miarę spokojnie. Lekką przewage miał Egipt, co jakis czas groźnie atakował. Az poszła kontra
Zaczęły się prawdziwe emocje - było jeszcze ponad 30 minut do końca, publiczność szalała - druzyny walczyły, aż doszło do 80 minuty i trener Egiptu postanowił przeciętnego w tym meczu H. Mido. Ten się tak wk***, że prawie przyłożył trenerowi - publiczności się to nie podobało - gwizdy etc. etc. Za Mido wszedł Zaki, który po minucie strzelił na 2:1
Stadion oszalał a najbradziej trener [w końcu wyszło na jego
Mido nie powinien grać w finale IMHO, za to że zachował sie jak idiota.
W końcówce meczu Egipt przycisnął niemiłosiernie - powinni strzelić jeszcze kilka bramek



