Lech wygrał 3:0 i bezbramkowo zremisował w Villarreal, które nawet w lidze cieniuje więc myślę, wczorajsze zwycięstwo drużyny z Belgii nie jest wyznacznikiem ich siły tylko słabej formy ŻŁP
Zdecydowanie bardziej mocna jest Nicea, która w lidze potrafi namieszać. Wygrali z Monaco na wyjeździe (3:0), z Marsylią na wyjeździe (3:1), z Lens u siebie (1:0) i piszę tu oczywiście o ostatnich meczach
AZ i Genk pokazali swoją siłę więc też na pewno byłyby duże ciężary, ale w 1/4 nie ma co liczyć, że zagra banda przypadkowych drużyn i tylko jedna czy dwie będą mocne
Fiorentina w ostatnim czasie ma znakomitą formę, ale to jest taki typ drużyny, że za dwa tygodnie może zacząć seryjnie przegrywać. Szczególnie pod wodzą Italiano więc nawet jak Lech na nich trafi to może liczyć, że chłopaki przestaną ogarniać i będą kopać się w czoło
Z Basel się zgodzę, spokojnie Lech może ich przejść jak utrzyma pucharową formę. Szwajcarzy dawno nie byli tak przeciętni jak teraz


