3-4 przegrał, ten mecz był tak daleki od bezbramkowego remisu, ze bardziej nie mógł.
Tym niemniej Anderlecht ma już tylko nazwę, nie ma się co ich bać. Ja sobie życzę ich, Basel albo WHU - dwa do ogrania, a jeśli nie, to najbardziej renomowany rywal, z którym będą małe szanse. Byle nie Nicea, bo o awans ciężko a i rywal mało prestiżowy.



