Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

kurczakov

Post autor: kurczakov » 08 lut 2006, 22:56

ehh HB po co te wszystkie teksty czy ulzyles sobie piszac to wszystko. Co prawda Real dostaje ciegi z Zaragoza ale przeciez to ta sama Zaragoza ktora tak niedawno wyeleminowala Barce.
O dzisiejszym meczu za duzo powedziec nie moza wprowadzenie Salgado zaraz po kontuzji to byl duzy blad ze strony Caro. Helguera jak gral mozna sie domyslac po tym ze zostal zmieniony jeszcze w pierwszej polowie przez Pavona. Carlos tez dzisiaj jakos obok meczu. Ramos cos sie stara ale z ta forma obrony za duzo nie zrobi. Gravesen ehh szkoda slow w pierwszej polowie 5 strat i 1 odbior wynik niezwykle imponujacy jak na DM. Becks i Robinho cos sie staraja w pomocy ale im tez cos nie wychodzi. Guti chce dobrze zagrac ale ... nie gra dobrze. Baptista ten chociaz gola wreszcie strzelil. Ronaldo za duzo strat. A no i Iker tez w dzisiajszym meczu jakis taki malo Casilalsowy :)

A Zaragoza no coz Zaragoza z taka gra prawdopodobnie pokonala by kazda druzyne w Primera. Fantastyczny D. Milito wraz z nie mnie dobrym Ewerthon jada nasza pseudo obrone jak chca. Cani wkreca Salgado na wszystkie mozliwe sposoby.

Hmm co mozna powiedziec po tym meczu napewno ze Real dobrze nie zagral. Zaragoza w kazdym elemencie gry od Realu byla lepsza. Puchar Hiszpanii trzeba sobie odpuscic raczej :) Pozostaje skoncetrowac sie na LM i w lidze w ktorej przeciez szanse mamy raczej znikome.

Pozdro.

Wróć do „Hiszpania”