Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post autor: welcome » 08 lut 2006, 23:06

Tomachos pisze:Nie płaczcie teraz chłopaki, gorzej juz byc nie może
Czyżby?
Mówiłem, pisałem, ale niektorzy fani sa zaslepieni i juz wierzyli w wielkie odrodzenie i seriw 40 zwyciestw z rzedu... Tylko kto jmiał sie odrodzić? Beckham? Real, owszem, strzela bramki, ale słabym lub przecietnym (poziom hiszpanski) druzynom, jak trafili na cos lepszego , np. Celte czy nawet Betis na wyjeżdzie to w zasadzie nie istnieli na boisku. Dzis juz nie mieli tyle szczęscia i pomocy od sedziów i dostali zasłuzone baty. Dlaczego? Bo są przecietni. Robinho jest taki jaki jest, każdy widzi, macha nogi ale tylko przy obrońcach Cadizu i to tylko na SB, kazdy porzadniejszy obronca daje mu lekcje futbolu. Jak to jest z ta aklimatyzacją w końcu?
Pa, spotkamy sie w finale.

Wróć do „Hiszpania”