Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post autor: Toudinho » 08 lut 2006, 23:22

Co tu duzo mowić pogorm, kompromitacja,dno...beznadzieja, zajebisty minimalizm...
Mecz tak jakby toczył się do jendej bramki, wynik... w najgorszym wypadku nieprzewidywałem takiego lańska, dopuszczałem porażki ale nie takiej i w takim stylu. Tak naprawde to celowałem w remis, ale Saragossa pozbawila wszelkich zludzen co do wyniku i gry, presing, szybka wymiana pilek skutecznośc wrecz 100% no i Diego Milito który był łączony latem z Realem (przyszedł Julio Baptista :maruda: )okazał się katem. Dziś błędy popełniali wszyscy zarówno Casillas jak i wielbłąd Salgado :twisted: :evil: ...Szkoda słów.

Mozecie się smiac nie wiem co jeszcze ale ja mam na to wy******

Czy wygrywasz czy nie Ja i tak Kocham Cię :mike:

*-wyrąbane

Wróć do „Hiszpania”