Martwi mnie ze Inter dlugo nie mogl sforsowac defensywy Fiory tym bardziej ze jest ona z pewnoscia slabsza niz obrona Starej Damy.Martwi mnie apatia Adriano ktory sobie dreptal (troche pobyl z Ronaldo i sie mu udzielil taki styl gry) a potem dodatkowo brzydko uderzyl w twarz Brocchiego.Oby Brazylijczyka nie zawiesili bo Martins pewnie troche zmeczony po turnieju bedzie a sama obecnosc Adriano na boisku zawsze daje nadzieje na blysk w jego wykonaniu i bramke.
Martwi mnie tez ostatnia postawa sedziow w meczach turynczykow.Dla mnie nie ulega watpliwosci ze obecne miejsce w tabeli Starej Damy nie jest zasluga sedziowania pod nich mimo wszystko ostatnie zdarzenia budza moje zaniepokojenie.
Martwi mnie to wszystko tym bardziej ze Inter musi ten mecz wygrac.Kibicuje im w tym jeszcze bardziej niz wczoraj.Zakladajac wygrana Milanu i wygrana Interu Czerwono-Czarni beda mieli "tylko" 9 punktow straty do lidera a z tej pozycji juz mozna powoli snuc marzenia o mistrzostwie (kolejny raz).
Podobno nie zagra Zambrotta.Swietny zawodnik a co za tym idzie duze oslabienie Starej Damy jesli go zabraknie.Burdisso chyba nic nie jest prawda?Strasznie chamskie wejscie Fiore - czerwona powinna byc z miejsca.
Cieszy za to obecnosc Buffona w bramce.Z 2 tygodnie temu pokpiwalem z Zaza ze tylko Buffon wrocil do bramki a juz Stara Dama zaczela tracic gole
Absolutnie nie wyobrazam sobie zeby ten mecz zakonczyl sie wynikiem bezbramkowym.Licze na wielki mecz.Licze na wspaniale akcje i zero kalkulowania (ze strony Interu jestem o to spokojny).Mam nadzieje na 90 minut walki zakonczonej porazka lidera.Wierze ze po meczu bedzie sie mowic tylko o zawodnikach i ich swietnej postawie a nie o sedziach (chyba ze bedzie to pochwala ich pracy).
Forza Milan.


