Gry...

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8266
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1994
Kibicuję: Manchester United

Gry...

Post autor: Mr.Chris » 29 mar 2023, 3:17

Zakończyłem właśnie zachwalane przez wielu Divinity: Original Sin I i II przed którym się przez długi czas broniłem. I broniłem się słusznie, a przełamałem się żeby zobaczyć jak prezentują się poprzednie produkcje twórcy Baldurs Gate III.

Jedynka irytowała mnie niedopracowaną walką (łatwo było kliknąć obok przeciwnika), przeciętną fabułą, gdzie czułem, że moje wybory nie mają znaczenia i niewielką ilością ciekawych NPCów, czy niemożnością podświetlenia wszystkiego (kuźwa, jak ładuję masę punktów w spostrzegawczość/bystrość to nie każcie mi jeszcze wpatrywać się pół godziny w ekran w poszukiwaniu niepodświetlonej kępki trawy, która się gdzieś w okolicy pojawiła!). Taka ot gierka dla zabicia czasu - niestety mam głupi zwyczaj, że kończę gry którym dałem szansę się rozkręcić i nie rzuciłem ich po godzinie czy dwóch. Więcej jak 4/10 nie jestem w stanie dać.

W dwójce dopracowano już walkę od strony mechanicznej, chociaż dalej mi się niezbyt podobała - m.in. niemal niemożliwym było porządne osłonięcie glass cannonów przed zdobyciem taktycznego odwrotu lub podmiany, a w późniejszym etapie gry dwie na trzy postacie miały loty, skoki, teleporty, czy inne [ch**], które miały zredukowany cooldown i trzeba się było napocić, żeby przed nimi uciec albo co poziom spędzać godzinę w sklepach w poszukiwaniu odświeżonych itemów - po [ch**] w grze tank, skoro każdy może go przeskoczyć, a ściągnięcie na siebie uwagi (wyszydzenie) ma bardzo ograniczony zasięg. Plusem chyba tylko ogromna ilość umiejętności, czy możliwość budowy drużyny pod synergie. Oczywiście też dalej trzeba było przeglądać każdy pokój dwie godziny, bo było w nim nawalone masę widelców, które się podświetlały, ale skrzyń czy beczek już nie można było podświetlić. Z plusów na pewno rozbudowa fabuły i spory nacisk na postacie, tutaj się naprawdę postarali, dawno nie widziałem tak rozbudowanych questów followersów, a i możliwość rozegrania jednym z NPCów była fajną odmianą (Fane here). Szkoda trochę, że nie dali opcji przeprowadzania questowych dialogów innymi NPCami, ale rozumiem to, bo chcieli zachęcić do przejścia gry kilkukrotnie - niestety moda nie znalazłem, który by to odblokowywał, a więcej jak raz w to nie zagram. Niestety kilka niebanalnych pomysłów i niezła (choć nie genialna) fabuła nie podnoszą za mocno oceny, bo gra w późniejszym etapie była już po prostu nużąca - część dialogów czytałem urywkami albo tylko i wyłącznie moje odpowiedzi, a beczki, czy zwykłe skrzynie przestałem sprawdzać już na Reapers Coast. Zakończenia też mnie nie powaliły, taki Wasteland 3 bije D:OS2, jeżeli chodzi o wpływ gracza na zakończenie. 6.5/10.

Rozumiem dlaczego dla niektórych oba tytuły mogą mieć bardzo wysokie oceny, ale niestety mi obie produkcje nie przypadły do gustu i czuję, że do BG III nie będzie mi spieszno. Teraz muszę się odciąć i zrobić ze 2 mapki w Civ VI albo pograć trochę w coś wymagającego więcej ruchu, na przykład odświeżyć Wieśka 3.

Edit. Bym zapomniał. @Quercus możesz śmiało wrócić, uratowałem świat, a Liverpool już się znudził :D

Wróć do „Hyde Park”