Nie wiem o co chodzi Manciniemu, ale jego selekcja jest ostatnimi czasy fatalna.
Rozumiem brak powołania dla Chiesy. Jego rehabilitacja jeszcze tak naprawdę trwa i gdy to nie jest konieczne, nie musi być powoływany, aby stopniowo wracać do pełnej dyspozycji.
To jednak jedyna rzecz, którą rozumiem. Zrozumiałbym brak powołania dla Fagiolego, gdyby kadra U-21 grała arcyważne spotkania, a dorosła reprezentacja mecze towarzyskie. Tymczasem było odwrotnie! Przedziwna sprawa.
Do tego wspomnieć należy o ominięciu Locatellego, Raspadoriego, Manciniego, Bastoniego, Calabrii i Zaccagniego (poprawcie mnie oczywiście, jeśli któryś ma kontuzję). W zamian włoska federacja próbuje pozyskiwać jakichś Argentyńczyków i Brazylijczyków z drugiego szeregu, co przypomina niezrozumiałą i rozpaczliwą próbę brania wszystkiego, co jest i nie jest zdecydowanie rozsądnym i przemyślanym planem.
Fagioli, Locatelli, Raspadori, Zaccagni i wszyscy inni, których wymieniłem, to nie opcje na poszerzenie kadry, a zawodnicy, którzy są najlepsi na swoich pozycjach w Italii i powinni walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Tymczasem nie są nawet powoływani!



