Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 09 lut 2006, 23:06

Krzysztof Jarzyna pisze:Caro to IMHO czlowiek pokroju Ryja jezeli chodzi o trenerke, bo moglbym sie zalozyc o wielkie pieniadze, ze gdyby zamienili sie druzynami to ani jedna ani druga za wiele by nie zmienila jezeli chodzi o forme i wyniki.
No nie wiem. Rijkaard nie jest trenerskim geniuszem może (a może jest?), ale nie wiem na jakiej podstawie można go stawiać na równi z Caro. Poważnie. Caro nie potrafi zmusić swoich gwiazd do grania. Rijkaard widocznie potrafi. Oczywiście Frank cudów by w Realu nie zrobił, ale Caro mógłby wpłynąć na wyniki Barcy. Oczywiście wpłynąć negatywnie. Wiele osób lubi deprecjonować Ryjka, że niby słaby trener, ale na jakiej podstawie? Domysłów tylko. Wyniki przemawiają na jego korzyść. Wiem, że zawodnicy to główny powód dobrych wyników, ale nie wiem skąd aż takie niedocenianie Mistera. Jakiś kompleks może bo żaden trener nie potrafi Wam pomóc ostatnio.
Krzysztof Jarzyna pisze:Przeciez wiadomo, ze braki niweluje sie poprzez zmiane taktyki czy sposobu gry. Gdyby Barca miala solidnych zmiennikow, to moglaby grac taktyka Ryja bez wiekszych przeszkod.
Racja.
Krzysztof Jarzyna pisze:Mowienie, ze to nie wina brakow w skladzie tylko nieodpowiedniej taktyki jest bez sensu, bo wlasnie ta taktyka 4-3-3, ktora jest taka super i kuuuul, w momencie absensji kilku zawodnikow staje sie strzalem w plecy. Proste? Chyba tak.
Chyba nie do końca. Nie staje się strzałem w plecy tylko jest mniej efektywna. Tacy zawodnicy jak Dinho czy Deco są nie do zastąpienia. Po prostu. W każdej innej drużynie by było tak samo.
Krzysztof Jarzyna pisze:A tak w ogole czy oni juz z Atletico nie zagrali tak troche "nieryjkowo"? Bo chwilami to wygladalo bardziej na 4-4-2 niz na 4-3-3. Ale to tak IMHO.
Racja. Z Atletico zagraliśmy inaczej. Na schemacie wyglądało to na 4-4-2 przy czym Messi w jednej linii z Larssonem miał być nawet jako najbardziej wysunięta dwójka, ale w praktyce oczywiście wyglądało to inaczej.

Wróć do „Hiszpania”