Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 09 lut 2006, 23:23

Niggaz pisze:No nie wiem. Rijkaard nie jest trenerskim geniuszem może (a może jest?), ale nie wiem na jakiej podstawie można go stawiać na równi z Caro. Poważnie. Caro nie potrafi zmusić swoich gwiazd do grania. Rijkaard widocznie potrafi. Oczywiście Frank cudów by w Realu nie zrobił, ale Caro mógłby wpłynąć na wyniki Barcy. Oczywiście wpłynąć negatywnie. Wiele osób lubi deprecjonować Ryjka, że niby słaby trener, ale na jakiej podstawie? Domysłów tylko. Wyniki przemawiają na jego korzyść. Wiem, że zawodnicy to główny powód dobrych wyników, ale nie wiem skąd aż takie niedocenianie Mistera. Jakiś kompleks może bo żaden trener nie potrafi Wam pomóc ostatnio.
Akurat wedlug mnie to sposob prowadzenia druzyny maja bardzo zblizony jesli nie identyczny. To, ze Caro nie potrafi wplynac na swoje "gwiazdy" w zaden sposob nie umniejsza jego wartosci w porownaniu z Ryjem, bo sam przyznaj, ze latwiej jest wplynac na takiego Ronadinho, Xaviego, Messiego, Eto'o czy Puyola, ktorzy w zasadzie w pilce za wiele poki co nie osiagneli (to nie jest zlosliwosc, tylko prawda, bo na klubowej arenie miedzynarodowej nie osiagneli nic) niz na co tu duzo mowic wypalonych i "nasyconych" grajkow, stanowiacych nadal trzon Realu. Zreszta o tym juz pisalem w poprzednim poscie.
Wiesz Niggaz co pokazjue wielkosc trenera? Podobnie jak i wielkosc druzyny - to ze potrafi grac i wygrywac w trudnych momentach. Trener ma charakter i warsztat trenerski, jezeli potrafi na mocniejszego przeciwnika (takich akurat Barca ostatnio nie miewa) albo w obliczu absencji (takie akurat miewa) ustawic druzyne, zaskoczyc, cos zmienic, a przy tym albo nie umniejszyc albo utrzymac efektywnosc i wartosc wynikow. Wiadomo, ze to jest opinia po jednym meczu, ale z Atletico Ryj egzaminu nie zdal. Tak naprawde to wlasnie najblizsze tygodnie (poczynajac od Mestalla) beda dla niego prawdziwym testem "trenerki". Jezeli bedzie potrafil przeprowadzic druzyne przez ten okres bez ubytkow czy tez z niewielkimi stratami to ok. Bo bycie trenerem jezeli ma sie jeden z najlepszych skladow na swiecie nie jest za trudne. Co oczywiscie nie znaczy, ze Ryj jest zupelnm leszczem, tak samo jak leszczem nie jest Caro.
HB pisze:dobra, bo widze, ze sie zapetlam i gadam o tym samym.
Wlasnie jakos tak ciezko mi zrozumiec co napisales, jeszcze o tej godzinie. Tak wiec niech bedzie jakos tak. Nie mam dzisiaj za bardzo sily na matematyke w pilce ;)

Wróć do „Hiszpania”