Copa Libertadores

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4376
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2621
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Libertadores

Post autor: Cement » 05 kwie 2023, 22:23

Grupa D

The Strongest - River Plate 3:1 (Triverio 25'-karny, 35' Castillo 48' - Beltran 66'-karny)
Moja ulubiona południowoamerykańska drużyna rozpoczęła rozgrywki w wymarzony sposób, pokonując wielkie River Plate. Początek nie zwiastował takiego obrotu wydarzeń, już w 2 min. po rzucie wolnym z bocznego sektora boiska i uderzeniu głową refleks Viscarry uratował drużynę z La Paz przed utratą gola. River Plate było aktywniejsze, The Strongest próbowali atakować prostymi środkami, głównie za pomocą długich piłek, co nie przynosiło rezultatów. Gol padł praktycznie z niczego - najlepszy strzelec The Strongest Triverio nie mógłby już nic zrobić z podążającą poza linię końcową piłką, ale wychodzący z bramki Armani trącił go i chyba spowodował jego upadek - dość miękki karny, Rabij uważał to za błąd sędziego, ale VAR najwyraźniej nie oponował. Jedenastkę wykorzystał sam Triverio pewnym strzałem przy prawym słupku. Po utracie gola River Plate bynajmniej nie rzuciło się do ataków - zapewne piłkarze z El Monumental odczuwali wysokość w La Paz, która jest zawsze problemem dla gości w boliwijskiej twierdzy. W 35 min. goście w prosty sposób stracili piłkę w środku pola, w efekcie The Strongest wyprowadzili błyskawiczną kontrę - Eugenio Isnaldo wykazał się przytomnością umysłu i przepuścił piłkę do Triverio, a argentyński napastnik zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. River Plate nadal wyglądało słabo i nie potrafiło zdominować rywala, to The Strongest byli bliżej podwyższenia wyniku - potężnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Luciano Ursino, tym razem Armani był na posterunku. River Plate próbowało się odgryźć, ale strzał z dystansu Palavecino bez większych problemów obronił Viscarra. Tuż po przerwie mecz praktycznie zamknął Gonzalo Castillo, zdobywając gola głową po rzucie rożnym. River Plate nie odpuszczało, stwarzająć sobie sytuacjje bramkowe - najlepszą miał w 62 min. Pablo Solari ,w sytuacji sam na sam przegrywając pojedynek z dobrze dysponowanym bramkarzem The Strongest. Rozmiary porażki zmniejszył uderzeniem z karnego podyktowanego po faulu na linii pola karnego Beltran, ale na więcej River nie było już stać. Było widać, że świetnie spisujący się w lidze argentyńskiej goście przez cały mecz nie mogli złapać rytmu i prowadzili bardzo szarpaną grę - taka jest specyfika i trudność gry na wysoko położonym stadionie w La Paz.

W drugim meczu tej grupy Sporting Cristal Lima podejmie Fluminense, zaś w następnych kolejkach The Strongest czekają dwa mecze wyjazdowe pod rząd z tymi właśnie drużynami.


Wróć do „Piłka nożna na świecie”